Blog,  Ilczuk opowiada

Mini poradnik biedaka cz. 1, czyli jak przetrwać w MPK i nawet tym się cieszyć

To nie jest tekst dla bogatych i wygodnych, to sztuka przetrwania, księga ulicy, przystanków, historia dusznego tłoku i dygotania z zimna. Wiedza nie tyle tajemna, co przeznaczona jedynie dla wybranych. 

Technika pierwsza: nigdy nie słuchaj swoich obrzydliwie bogatych znajomych 

Samochód to przecież narzędzie zbrodni, przedmiot nienawiści ekologów. Wybrałeś MPK, bo to styl życia, a nie przymus, prawda? Gdyby ktoś pytał, to oczywiście miałeś kiedyś kilka sportowych aut,  ale i tak kurzyły się w garażu. Nic nie cieszy Cię tak, jak przebywanie wśród ludzi, miłe uśmiechy, nieśpieszne zwiedzanie miasta. Wiara w to (odpowiedzi ćwicz przed lustrem 5 minut dziennie) jest pierwszym i niezbędnym krokiem, abyś mógł w pełni skorzystać z tego poradnika. 

Technika druga: weź ze sobą słuchawki, naładowany telefon i zapas dobrej muzyki

Jest to nieoceniona rada, jeżeli nie interesuje Cię, co i za ile kupiła pani Grażynka na bazarze, nie przepadasz za nieprzerwanym krzykiem trojaczków albo nie chcesz słuchać o tym, że Brajanek uciekł dzisiaj ze szkoły, a w ogóle to palił petki za garażem. Jeżeli zdarzy Ci się nie zabrać powyższego zestawu, musisz liczyć na szczęście albo skorzystać z techniki czwartej.

Technika trzecia: zajmij miejsce tyłem do kierunku jazdy i udawaj, że śpisz

Osoby starsze mają niezrozumiałą awersję do siedzeń ustawionych tyłem do kierunku poruszania się. Jest duża szansa, że pani Grażynka będzie wolała poczekać na pełnoprawne miejsce, niż siadać na gorszym. To Twoja przewaga! Zajmujesz szybko odpowiednie siedzenie, uzbrojony w zestaw z punktu drugiego, i zamykasz oczy. Twój sen jest głęboki, możesz nawet lekko pochylić głowę. Ta technika wymaga pewnego doświadczenia, przede wszystkim musisz mniej więcej wiedzieć, kiedy powinieneś się obudzić. Nie polecam korzystania w mieście, którego nie znasz i w autobusie nocnym, szczególnie pod wpływem alkoholu.

Technika czwarta: usiądź obok kogoś podejrzanego (jest to technika tylko dla doświadczonych – nie próbuj, jeżeli jesteś nowy w MPK)

Bywa czasami tak, że wsiadasz do autobusu, który w jednej części pęka w szwach, zaś druga jest prawie pusta (siedzi tam zazwyczaj jedna osoba). Wiedz, że może to zwiastować dwa scenariusze:

  1. osoba tam siedząca ma na sobie dres i jest agresywna, np. krzyczy przez telefon, że kogoś zabije, bawi się swoim nowym kastetem albo ćwiczy w powietrzu ciosy bokserskie. Bardzo możliwe, że będziesz mógł wtedy podejść ukradkiem i skorzystać z techniki trzeciej, jednak pamiętaj, że robisz to na własną odpowiedzialność i możesz już nie otworzyć oczu. 
  2. zbliżając się do tego sektora, możesz poczuć uderzający fetor. W tym przypadku przynajmniej nie ryzykujesz życiem i możesz swobodnie wybierać pomiędzy wachlarzem wolnych miejsc. Wiedz, że smród po czasie przestanie być odczuwalny.

Jestem (ex)prawnikiem i (ex)poetą. Byłem w różnych miejscach, pisałem różne teksty. Będzie o przeszłości i przyszłości, prawdzie i kłamstwie. Jeśli chcesz, to napiszę też coś dla Ciebie.

2 komentarze

  • Aria

    Muzyka zdecydowanie pomaga przetrwać w MPK. Szkoda tylko, że nie wszyscy wiedzą o istnieniu słuchawek i od czasu do czasu raczą cały autobus swoim ulubionym repertuarem muzycznym, który zazwyczaj nie trafia w moje gusta 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook