Ilczuk hejtuje,  Ilczuk komentuje,  ilczuk pisze

Korona odc. 1, czyli wszystko to, o czym nie chcecie już czytać

Chciałem być oryginalny, ale mi nie wyszło. Chciałem popisywać się wyobraźnią, kreatywnością i humorem, ale nie umiem. To może by tak napisać o koronawirusie? To przecież teraz każdy czyta, prawda?

Koronawirus stał się takim disco polo wśród chorób. Każdy zna na pamięć objawy, a nikt nie chce przyznać się, że czyta o nim codziennie przed snem.

Koronowirus, koronawirus, co mi tam ta grypa, hehe

Pierwsze stadium, które można było zauważyć w internecie, gdy choroba dotyczyła jeszcze daleeeeekiej Azji. Wiele osób zgrywało kozaków i wyśmiewało panikarzy. Wiadomo, znaleźli się tacy, którzy już wtedy wystawiali z piwnic rowery, żeby zmieściło się więcej ziemniaków, ale byli w zdecydowanej mniejszości.

Odporni na wszystko wznosili za to larum. Zapowiadali nieodpuszczanie siłowni, nawet gdyby trup ścielił się gęsto. Lizali okoliczne poręcze i klamki na znak protestu i w imię szlacheckiego herbu.

Grażka, może my tę kaszę to kupimy jednak?

Wirus zbliżył się niebezpiecznie do granic Polski. Nie było co od razu panikować. Jakiś kaszelek, katarek, nie to się przechodziło. No ale znajomi wykupili przy ostatnim biedronkowaniu jedną trzecią regału suchego prowiantu, więc w sumie głupio nic nie mieć.

No ale umówmy się, to co odwalają z zamykaniem basenów i  kin to jest przegięcie. Wirusy niech sobie będą, ale żeby Zenka nie można było obejrzeć, to przesada.

Daj mi hołm ofis, albo nie ręczę za siebie!

Korona oficjalnie w naszym kraju. Rząd wreszcie zebrał fundusze na pierwszy test. Społeczeństwo oszalało. Kasze w Lidlu wyczyszczone do ostatniego ziarenka, okna zabite deskami i zaklejone maseczkami FFP3 z Allegro.

Pracodawcy stają się wrogiem publicznym numer jeden. Każą chodzić do pracy, a przecież oficjalnie jest #stayhome.

DLACZEGO NIE DZIAŁALIŚMY WCZEŚNIEJ?!!!!!!!

Miesiąc po wybuchu epidemii każdy zostaje już oficjalnie certyfikowanym specjalistą od koronawirusa.

Na FB możesz spokojnie wejść z każdym w encyklopedyczną dyskusją na temat tego, czy wirus utrzymuje się siedemdziesiąt cztery, czy może osiemdziesiąt dwie godziny na stali nierdzewnej w temperaturze szesnastu i pół stopnia.

Rycerze wolności zmieniają się w rycerzy zamknięcia. Ludzie, którzy ośmielają się wystawić nogę zza balkonu, są publicznie szykanowani i uznawani za zagrożenie życia.

Wszyscy są zgodni – powinno się działać wcześniej!

 

cdn.

Jestem (ex)prawnikiem i (ex)poetą. Byłem w różnych miejscach, pisałem różne teksty. Będzie o przeszłości i przyszłości, prawdzie i kłamstwie. Jeśli chcesz, to napiszę też coś dla Ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook