Kim jestem?

Kiedy zaczynałem studia, a wielki świat stał przede mną otworem, myślałem, że jestem przyszłym prawnikiem, nieustraszonym zdobywcą sal sądowych, remedium dla zwaśnionych… no, może nie aż tak, po prostu mój instynkt samozachowawczy odciągał mnie z całych sił od upragnionej filologii polskiej. W chwilach zwątpienia wystarczyło wziąć kilka oddechów, ewentualnie przypomnieć sobie Adasia Miauczyńskiego.

Mimo lat studiów, ton kodeksów, milionów wydanych na ksero, wciąż nie potrafiłem odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie – kim jestem?

Później zapomniałem już pytać. Przyszła praca zawodowa, prestiż układania pism w rządku, miłego kiwania głową. Zapach akt sądowych, błysk w oku, wizytówki. A ja nadal byłem tym chłopakiem z warsztatów kreatywnego pisania, redaktorem portalu literackiego, entuzjastą czytania poradni językowej PWN w wolnych chwilach.

A ja nadal po prostu lubiłem pisać.

Przynajmniej już wiem, co chcę robić.

COPYWRITER

 

Jeśli chcesz pogadać, złożyć mi propozycję współpracy albo po prostu podarować milion rupii indonezyjskich napisz na adres: blog@bartekilczuk.pl

Facebook